Jakub Wikłacz nie uważa, że sam poziom sportowy wystarczy KSW do utrzymania mocnej pozycji. W wywiadzie dla Flashscore były mistrz organizacji wskazuje na marketing i promocję nowych twarzy. Jego zdaniem OKTAGON może stać się dla KSW poważnym konkurentem, choć wejście na polski rynek wcale nie musi być łatwe.
„Na pewno jest tam problem z marketingiem” - powiedział Wikłacz w rozmowie z Adrianem Wantowskim. Zwrócił uwagę, że kibice i ich oczekiwania zmienili się przez ostatnie lata. Przy dwunastu galach rocznie wyzwaniem jest nie tylko przygotowanie sportowej rozpiski, ale też zainteresowanie nią szerszej publiczności.
Wikłacz nie proponuje odstawienia legend na boczny tor. Uważa jednak, że obok uznanych nazwisk trzeba tworzyć miejsce dla młodych, ambitnych zawodników. Chodzi o budowanie ludzi, którzy dopiero mogą zostać gwiazdami, zamiast opierania promocji wyłącznie na tym, co już dobrze znane.
Podobnie patrzy na konkurencję ze strony OKTAGON. Polska jest według niego trudnym rynkiem, ale mocne zaangażowanie tej organizacji mogłoby przysporzyć KSW ogromnych problemów. To jego ocena, nie ogłoszenie konkretnej ekspansji. Jednocześnie Wikłacz podkreśla, że dobrze życzy byłemu pracodawcy. Większa konkurencja oznacza w jego ocenie więcej możliwości rozwoju dla polskich zawodników.
W rozmowie pojawił się również temat powrotu do UFC. Wikłacz deklaruje gotowość, także na zastępstwo z krótkim wyprzedzeniem. Dopuszcza występ jeszcze w 2026 roku, ale nie podaje potwierdzonej daty. Najchętniej wróciłby do planowanego wcześniej zestawienia z Marcusem McGhee, przy czym zaznacza, że przyjmie rywala zaproponowanego przez organizację. To deklaracja zawodnika, a nie oficjalnie ogłoszona walka.
Wikłacz wierzy także w ponowną galę UFC w Polsce i jest przekonany, że bilety znalazłyby nabywców. Wyraźnie zastrzega jednak, że nie ma zakulisowej wiedzy o takich planach. Widzi rosnące zainteresowanie kibiców i większą otwartość zawodników w mediach, ale sam termin polskiej gali nie został przez niego wskazany.
Były mistrz KSW wrócił też do wielokrotnych pojedynków z Sebastianem Przybyszem. Przyznaje, że nie zawsze miał ochotę ponownie mierzyć się z tym samym rywalem i obaj odczuwali już zmęczenie tą rywalizacją. Nie przekreśla jednak jej wartości. Uważa, że te starcia wzmocniły go sportowo i mentalnie, bo za każdym razem wymagały pełnego skupienia.
Materiał źródłowy: wywiad Adriana Wantowskiego z Jakubem Wikłaczem dla Flashscore. Redakcja Flashscore przekazała nam rozmowę do wykorzystania; omawiane fragmenty publikujemy za jej zgodą. Cały wywiad: https://www.flashscore.pl/wiadomosci/mieszane-sztuki-walki-ufc-jakub-wik-acz-dla-flashscore-zawsze-jest-jakas-droga-do-zwyciestwa-moim-celem-jest-pas-ufc/lONy3VsC/ . Wiadomości sportowe Flashscore: https://www.flashscore.pl/wiadomosci/ .




