Zapowiadał koniec medialnej wymiany, ale na tym się nie skończyło. 29 października Igor Włodarczyk ponownie odniósł się do Mariana Ziółkowskiego. Tym razem nie odpowiadał bezpośrednio byłemu mistrzowi. Włączył się do dyskusji pod komentarzem innego użytkownika platformy X.
Użytkownik podpisany jako Stasio Pee napisał: „Marian usuwa komentarze na swoim yt psycha tam siada”. Był to zarzut internauty dotyczący komentarzy pod filmem Ziółkowskiego, a nie potwierdzona informacja o ich usuwaniu. Właśnie na ten wpis Włodarczyk odpowiedział ze swojego profilu @wlodarczykmma: „Ale on nigdy nie miał psychy”.
Dopiero później profil „Czas na MMA” odniósł się do słów Igora i przypomniał fragment nagrania z klatki. „Mocne słowa jak na kogoś kto spieprzył z klatki przed werdyktem zapłakany” - brzmiał komentarz. Autor wpisu zarzucił więc samemu Włodarczykowi opuszczenie klatki przed ogłoszeniem werdyktu. Była to krytyka zachowania Igora w odpowiedzi na jego zaczepkę wobec Mariana.
Do dyskusji dołączył Kacper Dołęga. Napisał, że narracja Włodarczyka mija się z jego czynami, i skrytykował zarzucanie Marianowi braku odporności psychicznej. Również on powołał się przy tym na zachowanie samego Igora przed werdyktem.
Początek tej historii to KSW 122. Po zwycięstwie nad Welissonem Paivą Włodarczyk wyzwał do walki Ziółkowskiego oraz Mateusza Makarowskiego. Zawodnik Czerwonego Smoka podtrzymywał później te wyzwania w mediach społecznościowych.
Ziółkowski skrytykował jednak nie tylko same zaczepki. Nie spodobało mu się, jak szybko Igor przeszedł w wywiadzie od wspominania zmarłego przyjaciela do rozmowy o kolejnych rywalach. Były mistrz sugerował, że to przejście wyglądało sztucznie, a część wypowiedzi była wcześniej przygotowana.
Włodarczyk uznał, że taka ocena przekracza granicę. Stwierdził, że Ziółkowski jest dla niego „skończony jako człowiek”, i zapowiedział, że nigdy nie poda mu ręki. Mówił również, że nie zamierza dalej poświęcać mu uwagi. Najnowszy komentarz pokazuje, że temat nadal go angażuje.
W późniejszej wypowiedzi w programie Oktagon Live Igor doprecyzował, co go zabolało. Nie chodziło mu o samo wspomnienie zmarłego przyjaciela ani o atak na tę osobę. Krytykował ocenianie szczerości jego emocji. To ważna różnica: Włodarczyk sprzeciwia się nazywaniu swojej reakcji sztuczną, a nie samemu poruszeniu osobistego tematu.
Sportowym punktem sporu pozostaje termin potencjalnej walki. Ziółkowski deklarował gotowość na marzec lub kwiecień 2027 roku. Włodarczyk nie chce czekać do wiosny i wcześniej wskazywał, że priorytetem jego zespołu jest starcie z Makarowskim.
Same wyzwania i internetowe komentarze nie oznaczają jeszcze uzgodnionego pojedynku. Obaj zawodnicy musieliby porozumieć się w sprawie terminu, a zestawienie musiałoby zostać zatwierdzone przez organizację.
Na razie konflikt trwa poza klatką. Zamiast zbliżenia stanowisk pojawiła się kolejna zaczepka, a dyskusja objęła też zachowanie samego Włodarczyka. Czy Igor i Marian ostatecznie rozstrzygną ten spór w walce?
Wcześniejszą odsłonę konfliktu opisaliśmy w artykule „Skończony jako człowiek”. Włodarczyk skreśla Ziółkowskiego: https://lewysierpowymma.pl/artykuly/skonczony-jako-czlowiek-wlodarczyk-skresla-ziolkowskiego-975454d1
Korekta: Wcześniejsza wersja tekstu błędnie przypisywała Marianowi Ziółkowskiemu zarzut wyjścia z klatki przed werdyktem. Wpis „Czas na MMA” był skierowany do Igora Włodarczyka. Doprecyzowaliśmy też, na jaki komentarz odpowiedział Igor.





