Renato MoicanovsTom Nolan
Tutaj mamy main event dosyć słabej gali w Apexie. Przyznam, że na początku bardzo długo zastanawiałem się, w którą stronę pójść, bo to naprawdę niewygodne zestawienie. Mimo wszystko po obejrzeniu walk obu zawodników coraz bardziej przekonuje mnie Renato Moicano.
Przede wszystkim doświadczenie. Moicano walczył już z absolutną czołówką kategorii lekkiej, ma na koncie występy w walkach wieczoru i wielokrotnie przygotowywał się pod dystans pięciu rund.
Do tego dochodzi wcześniejszy cykl przygotowań pod Briana Ortegę. Renato miał już zaplanowany tamten pojedynek, choć nie oznacza to automatycznie jednego nieprzerwanego obozu aż do walki z Nolanem. Nie sądzę, żeby miał tutaj problemy z presją main eventu.
Tom Nolan oczywiście ma swoje argumenty. Jest młodszy, ma bardzo dobre warunki fizyczne, długie ręce i potrafi solidnie pracować w stójce. Szczególnie na początku może być niewygodny dla Moicano i nie wykluczam, że będzie wygrywał pierwszą albo nawet drugą rundę.
Tylko że zauważyłem u niego dwie rzeczy.
Pierwsza to kondycja. Nolan w trzecich rundach potrafi wyraźnie zwalniać. Nie wygląda już tak dynamicznie, zaczyna popełniać więcej błędów i dużo trudniej przychodzi mu utrzymywanie własnego tempa. A tutaj mamy pięć rund.
Druga rzecz, dla mnie nawet ważniejsza, to oddawanie pleców.
Nolan w swoich walkach potrafi oddawać tę pozycję przy próbach wstawania i w kotłach zapaśniczych. A Moicano jest jednym z tych zawodników, którym absolutnie nie można pozwalać na zajmowanie pleców.
Widzieliśmy to chociażby w jego walkach z Benoîtem Saint-Denis czy Chrisem Duncanem. Renato świetnie wkręca się za plecy, potrafi przykleić się do przeciwnika i bardzo dobrze kontroluje pozycję.
Dochodzi również fizyczność. Widzę możliwość przewagi Moicano w klinczu i kontroli z góry. Moja ocena dotyczy tego, jak potrafi wykorzystywać ciało i pozycję w walce, a nie oficjalnie zmierzonej różnicy kilogramów.
Najbardziej widzę scenariusz, w którym Nolan ma dobry początek, ale od trzeciej rundy Moicano przejmuje stery, coraz częściej dochodzi do klinczu, przenosi walkę na ziemię i zajmuje plecy.
Nie jest to dla mnie żadna walka do jednej bramki, ale doświadczenie, pięciorundowy dystans i przede wszystkim różnica w grapplingu mocno przekonują mnie do Brazylijczyka.
Randy BrownvsJacobe Smith
Tutaj bardzo mocno przemawia do mnie Jacobe Smith.
Randy Brown ma świetne warunki fizyczne, duży zasięg i naprawdę potrafi korzystać z długich kończyn. Tylko że aktualnie jest zawodnikiem w wyraźnej tendencji spadkowej.
W ostatnich walkach był mocno naruszany. Najpierw przegrał przed czasem z Gabrielem Bonfimem, a później na punkty z Kevinem Hollandem. W tych występach widziałem sygnały, które każą mi ostrożniej oceniać jego defensywę.
Brown nawet w zwycięskich pojedynkach potrafił zbierać mocne uderzenia i zostawiać sporo miejsca w defensywie.
Teraz dostaje Jacobe Smitha, czyli zawodnika, którego uważam za jeden z ciekawszych talentów tej kategorii.
Smith jest bardzo dynamiczny, ma mocne ręce i od pierwszych sekund lubi narzucać presję. Nie czeka, aż przeciwnik zacznie realizować własny plan, tylko sam skraca dystans i zmusza rywala do defensywy.
Co ważne, nie jest to wyłącznie stójkowicz.
Jacobe ma naprawdę dobre zapasy, potrafi obalać i mocno pracować z góry. Jeśli Brown zacznie cofać się pod siatkę, Smith może łączyć uderzenia z próbami sprowadzeń.
Widzę tutaj kilka możliwych scenariuszy. Smith może naruszyć Browna w stójce i dobić go kolejnymi ciosami. Może również przejść do parteru, zająć dominującą pozycję i skończyć walkę przez ground and pound.
Brown oczywiście ma większe doświadczenie i zasięg, więc Jacobe musi uważać na długie proste oraz kolana przy skracaniu dystansu.
Mimo wszystko bardziej ufam agresji Smitha, jego fizyczności i umiejętności mieszania płaszczyzn.
Yana SantosvsLuana Santos
Tutaj mamy dwie zawodniczki o tym samym nazwisku, ale zupełnie innym doświadczeniu.
Luana Santos jest znacznie młodsza, dynamiczna i ma za sobą naprawdę dobre występy. Natomiast Yana Santos mierzyła się przez lata z dużo mocniejszymi przeciwniczkami i według mnie tego doświadczenia nie można lekceważyć.
Yana ma 36 lat, ale to wcale nie oznacza, że nagle jest zawodniczką skończoną. W kobiecym MMA przy takim stylu walki doświadczenie, odpowiednie zarządzanie dystansem i technika mogą nadal robić ogromną różnicę.
Spodziewam się, że większość pojedynku odbędzie się w stójce.
Luana ma swoje argumenty w grapplingu, ale Yana posiada dobre defensywne zapasy, potrafi pracować przy siatce i nie jest łatwa do regularnego obalania.
W stójce bardziej podoba mi się doświadczenie Yany, jej kombinacje i praca kopnięciami. Luana potrafi zmieniać pozycje, a przy takich zmianach można znaleźć okazje do regularnego atakowania przedniej nogi.
Yana powinna korzystać ze swojego zasięgu, pracować prostymi i nie pozwalać młodszej rywalce na swobodne skracanie dystansu.
Oczywiście Luana może mieć przewagę dynamiki i fizyczności, szczególnie w krótkich wymianach. Ale nie jestem przekonany, że będzie w stanie wykorzystać ją na tyle skutecznie, żeby całkowicie odebrać Yanie możliwość prowadzenia własnej stójki.
Ode’ OsbournevsCody Durden
Tutaj ponownie bardziej przekonuje mnie strona zawodnika, który potrafi dobrze pracować w stójce, czyli Ode’ Osbourne'a.
Osbourne jest bardzo dynamiczny, walczy z odwrotnej pozycji i ma ciekawe kopnięcia. Potrafi mieszać ataki na korpus, głowę i nogi, a jego szybkość w krótkich wymianach może sprawiać problemy Durdenowi.
Cody oczywiście ma dobre zapasy i to właśnie one powinny być jego największym argumentem. Będzie próbował skracać dystans, wchodzić w nogi i odbierać Osbourne'owi miejsce na swobodną pracę.
Tylko że Ode mierzył się już z dobrymi grapplerami i według mnie może być w stanie bronić wystarczająco wielu obaleń, żeby utrzymywać walkę na nogach.
Wtedy zaczyna się problem Durdena.
W czystej stójce bardziej ufam szybkości Osbourne'a, jego kopnięciom i możliwości trafiania z odwrotnej pozycji. Cody lubi iść do przodu, ale przy takim rywalu może zbierać kontry na wejściu.
Jeśli nie uda mu się regularnie utrzymywać rywala na macie, to Osbourne może wygrywać kolejne wymiany dynamiką i większą różnorodnością uderzeń.
Zachary ReesevsMickey Gall
Tutaj naprawdę nie rozumiem, dlaczego niektórzy nadal szukają argumentów za Mickeyem Gallem.
Gall to zawodnik, który od lat ma ogromne problemy w stójce. Jest sztywny, koślawo składa akcje i często zostawia mnóstwo miejsca w defensywie.
Do tego dochodzi bardzo długa przerwa od startów, seria porażek i zmiana kategorii wagowej. To naprawdę dużo znaków zapytania jak na jedną walkę.
Reese również nie jest zawodnikiem idealnym. Ma porażki, popełnia błędy i potrafi wdawać się w niepotrzebny chaos. Ale fizycznie, dynamicznie i technicznie w stójce wygląda dla mnie dużo lepiej.
Jest większy, ma mocniejsze uderzenie i powinien być w stanie regularnie trafiać Galla, szczególnie kiedy ten będzie próbował skracać dystans.
Mickey oczywiście ma doświadczenie w jiu-jitsu i jeśli znajdzie dobrą pozycję w parterze, może stworzyć zagrożenie poddaniem.
Tylko że musi najpierw dojść do tego parteru.
A w stójce może mieć naprawdę duży problem z szybkością i mocą Reese'a. Gall będzie musiał przechodzić przez długie ciosy, jednocześnie uważać na mocne kontry i nie zostawiać głowy przy wejściu w klincz.
Gall miał wcześniej zmierzyć się z Sedriquesem Dumasem, ale wycofał się z powodów medycznych. To kolejny znak zapytania przy jego powrocie. Nie zmienia to jednak mojej oceny stylistycznej tej walki.
Jean-Paul LebosnoyanivsFarman Hasanov
Tutaj bardzo ciekawe zestawienie, bo Hasanov ma zapasy i może przez dłuższe fragmenty kontrolować pojedynek, ale jednocześnie potrafi zostawiać naprawdę dużo okazji do poddań.
Lebosnoyani dobrze odnajduje się w parterowych kotłach. Potrafi pracować z pleców, atakować szyję i wykorzystywać momenty, w których przeciwnik zbyt mocno skupia się na kontroli.
Hasanov będzie prawdopodobnie próbował od początku narzucać zapasy, dociskać do siatki i sprowadzać pojedynek do parteru.
Problem jest taki, że przy kolejnych próbach kontroli może zostawiać szyję albo rękę, a Lebosnoyani jest zawodnikiem, który potrafi szybko wykorzystać takie błędy.
Druga rzecz to kondycja.
Wydaje mi się, że Hasanov może zacząć wyraźnie zwalniać w drugiej albo trzeciej rundzie, szczególnie jeśli będzie musiał regularnie ponawiać próby obaleń i bronić się przed poddaniami.
Nie wykluczam scenariusza, w którym Hasanov wygrywa pierwszą rundę kontrolą, a później zaczyna tracić siły i zostawia coraz więcej miejsca w grapplingu.
Lebosnoyani może wykorzystać to gilotyną, duszeniem z dołu albo trójkątem rękoma. Nie musi nawet dominować całej walki, żeby znaleźć jedną skuteczną technikę.
Francis MarshallvsDakota Hope
Tutaj odpuszczam szukanie jakiegoś mocnego faworyta.
Francis Marshall jest solidnym zawodnikiem, ma dobre zapasy i potrafi dobrze pracować z góry. Natomiast Dakota Hope to bardzo fizyczny rywal, który może sprawić mu naprawdę duże problemy, szczególnie przy skracaniu dystansu.
Hope w stójce potrafi mocno pracować kopnięciami, ma dobrą fizyczność i nie jest zawodnikiem, którego łatwo będzie po prostu docisnąć do siatki.
Marshall powinien szukać sprowadzeń. Nie widzę sensu, żeby przez całą walkę próbował boksować z tak niewygodnym rywalem.
Tylko pytanie, czy będzie w stanie regularnie go przewracać?
Jeśli Hope okaże się wystarczająco silny w klinczu i będzie dobrze bronił pierwszych wejść, Francis może zostać zmuszony do dłuższej pracy w stójce.
A tam niekoniecznie musi mieć przewagę.
To jedna z tych walk, w których dużo zależy od pierwszych kilku minut i tego, czy Marshall rzeczywiście będzie w stanie narzucić swój plan zapaśniczy.
Rodrigo SezinandovsTheodor Berggren
Tutaj ciekawie wygląda dla mnie strona Theodora Berggrena.
Szwed jest młody, dynamiczny i ma naprawdę przyzwoitą stójkę. Widzieliśmy to nawet w przegranej walce z Daniilem Donchenką, gdzie miał swoje dobre momenty i pokazywał, że potrafi dobrze pracować rękami.
Co ważne, nie jest zawodnikiem całkowicie bezradnym w zapasach.
Oglądałem jego wcześniejsze pojedynki i według mnie ma wystarczająco dobre defensywne zapasy, żeby stawiać opór zawodnikom, którzy będą próbowali regularnie sprowadzać walkę do parteru.
A właśnie tego spodziewam się po Sezinando.
Brazylijczyk ma doświadczenie z TUF-a, potrafi korzystać z zapasów i nie jest przypadkowym zawodnikiem. Może próbować skracać dystans i narzucać kontrolę przy siatce.
Jeśli jednak Berggren będzie w stanie bronić pierwszych prób, zrywać klincz i wracać na środek klatki, powinien mieć dużo miejsca na wykorzystywanie swojej stójki.
Nie jest to dla mnie pojedynek z ogromną przewagą którejkolwiek strony. Sezinando ma argumenty w grapplingu, ale Szwed może regularniej trafiać i wygrywać wymiany.
Nick KleinvsJoe Kropschot
Tutaj zdecydowanie bardziej przemawia do mnie Joe Kropschot.
Oglądałem jego występ w Contender Series i naprawdę dobrze się zaprezentował. Ma dobre warunki fizyczne, potrafi dobrze pracować z dystansu i ma bardzo przyzwoite kopnięcia, szczególnie low kicki.
Nick Klein jest dla mnie dużo mniej przekonującym zawodnikiem w czystej stójce.
Nie wygląda technicznie tak dobrze, potrafi zostawiać miejsce przy wymianach i może mieć problem z regularnym przechodzeniem przez długie ciosy Kropschota.
Oczywiście Klein może próbować mieszać płaszczyzny, skracać dystans i szukać obaleń.
Tylko że według mnie Kropschot ma narzędzia, żeby utrzymać tę walkę na nogach.
Jeśli będzie dobrze pracował defensywnie zapaśniczo, kontrolował dystans prostymi i okopywał nogi, to Klein może nie mieć zbyt wielu okazji na swoją ofensywę.
Największą różnicę widzę właśnie w czystej stójce i jakości poruszania się po klatce.
Lucia SzabovávsTainara Lisboa
Tutaj bardziej przekonuje mnie Lucia Szabová.
To zawodniczka, która potrafi narzucać presję i dobrze odnajduje się w fizycznych wymianach. Ma argumenty zarówno w stójce, jak i przy przejściach do klinczu.
Lisboa wywodzi się ze stójki i nie można lekceważyć jej techniki uderzanej. Jeśli dostanie dużo miejsca, może punktować i wykorzystywać momenty, w których przeciwniczka zbyt mocno idzie do przodu.
Szabová nie powinna więc bezmyślnie skracać dystansu, tylko regularnie mieszać akcje, zmieniać tempo i zmuszać rywalkę do defensywy.
Według mnie największą różnicę może zrobić właśnie fizyczność Lucii i możliwość narzucenia trudniejszej, bardziej wszechstronnej walki.
Piera RodríguezvsTalita Alencar
Tutaj bardziej ufam Pierze Rodríguez.
Talita Alencar to zawodniczka, której największą bronią jest parter. Jeśli złapie dobrą pozycję, potrafi sprawiać problemy, więc Piera powinna uważać na niepotrzebne kotły i oddawanie szyi.
Z drugiej strony Rodriguez jest bardziej wszechstronna w stójce. Potrafi narzucać presję, pracować z dystansu i regularnie wygrywać wymiany.
Wydaje mi się, że jeśli będzie dobrze bronić wejść w nogi i nie da się długo kontrolować na macie, może systematycznie zabierać kolejne rundy.
Nie spodziewam się tutaj koniecznie szybkiego skończenia. Bardziej takiej walki, w której Piera kontroluje tempo, punktuje ciosami i nie pozwala Talicie regularnie korzystać z grapplingu.
Julian ErosavsJeongYeong Lee
Tutaj mimo wszystko bardziej ufam Julianowi Erosie.
Erosa nie walczy w sposób szczególnie bezpieczny. Potrafi wdawać się w naprawdę chaotyczne wymiany, przyjmuje sporo ciosów i często sam stwarza sobie problemy defensywne.
Z drugiej strony ma ogromne doświadczenie, jest niewygodny, potrafi narzucać presję i dobrze odnajduje się w trudnych, brudnych walkach.
Lee ma argumenty w stójce, ale pytanie, czy będzie w stanie wykorzystać luki Erosy i nie dać się wciągnąć w jego tempo.
Spodziewam się pojedynku, w którym obaj będą mieli swoje momenty. Erosa może przyjmować mocne ciosy, ale potrafi też odpowiadać presją, mieszać płaszczyzny i wykorzystywać błędy mniej doświadczonego przeciwnika.
Nie jest to dla mnie piękna technicznie walka ani bardzo bezpieczny kierunek, ale doświadczenie Erosy może okazać się najważniejsze.
UFC Fight Night: Moicano vs Nolan
| Walka | Mój typ | Przewidywanie |
|---|---|---|
| Renato MoicanokontraTom Nolan | Renato MoicanoWygrana | |
| Randy BrownkontraJacobe Smith | Jacobe SmithWygrana | |
| Yana SantoskontraLuana Santos | Yana SantosWygrana | |
| Ode’ OsbournekontraCody Durden | Ode’ OsbourneWygrana | |
| Zachary ReesekontraMickey Gall | Zachary ReeseWygrana | |
| Jean-Paul LebosnoyanikontraFarman Hasanov | Jean-Paul LebosnoyaniWygrana | |
| Francis MarshallkontraDakota Hope | Dakota HopeWygrana | |
| Rodrigo SezinandokontraTheodor Berggren | Theodor BerggrenWygrana | |
| Nick KleinkontraJoe Kropschot | Joe KropschotWygrana | |
| Lucia SzabovákontraTainara Lisboa | Lucia SzabováWygrana | |
| Talita AlencarkontraPiera Rodríguez | Piera RodríguezWygrana | |
| Julian ErosakontraJeongYeong Lee | Julian ErosaWygrana |
Co oznaczają kwadraciki?
Kwadraciki to moja ocena prawdopodobieństwa. To autorska opinia, nie pomiar statystyczny ani gwarancja wyniku.
- 1 z 5Wysoka niepewność, wyrównane szanse
- 2 z 5Niepewność
- 3 z 5Średnie prawdopodobieństwo
- 4 z 5Wysokie prawdopodobieństwo
- 5 z 5Najwyższa ocena szans




