Johnny Walker ma ponownie wejść do oktagonu w wadze ciężkiej. Jak informuje MMA Fighting, Brazylijczyk został zestawiony z Waldo Cortesem-Acostą w nowej walce wieczoru UFC Vegas 124. Gala odbędzie się 7 listopada w Meta APEX w Las Vegas.
Zmiana nastąpiła po wycofaniu Seana Brady’ego z powodu kontuzji. Amerykanin miał zmierzyć się z Gabrielem Bonfimem. Według zaktualizowanej informacji MMA Fighting Bonfim również nie wystąpi na tej gali i otrzyma walkę w innym terminie.
To ważne rozróżnienie: Walker nie zastępuje Brady’ego jako przeciwnik Bonfima. Organizatorzy zmieniają całe zestawienie wieczoru, a pojedynek przenosi się z kategorii półśredniej do ciężkiej.
Walker przez lata rywalizował w wadze półciężkiej. W październiku na UFC 332 udanie pokazał się kategorię wyżej, nokautując Micka Parkina kolanem. Teraz czeka go kolejny sprawdzian wśród ciężkich, z przeciwnikiem mającym doświadczenie w walkach z czołówką dywizji.
Cortes-Acosta przystępuje do tego zestawienia po dwóch porażkach na punkty, z Alexandrem Volkovem i Curtisem Blaydesem. Wcześniej kończył przez nokaut między innymi Derricka Lewisa, Shamila Gazieva i Ante Deliję. Ostatnie niepowodzenia nie przekreślają więc zagrożenia, jakie stwarza w stójce.
Sportowo kluczowe będzie to, kto narzuci odległość wymian. Dla Walkera korzystny wygląda scenariusz, w którym wykorzystuje długie ataki, zmienia tempo i nie daje się zamknąć pod siatką. Powtórzenie efektownego skończenia z poprzedniej walki wymaga jednak stworzenia okazji, nie tylko ruszenia do przodu.
Cortes-Acosta może szukać swojej szansy w cierpliwym skracaniu dystansu i karaniu błędów przy wyjściach z ataku. Jeśli zmusi Walkera do spokojniejszej, bokserskiej rywalizacji, ograniczy część jego nieprzewidywalności. Jeżeli natomiast walka szybko zmieni się w chaotyczną wymianę, obaj będą musieli uważać na pojedyncze mocne trafienie.
Nie ma tu podstaw do ogłaszania pewnego zwycięzcy. Walker wnosi dynamikę i świeżą wygraną przed czasem, a Cortes-Acosta doświadczenie w tej kategorii. O wyniku może zdecydować nie najbardziej efektowny atak, lecz to, kto lepiej zabezpieczy się po własnej akcji.



