NA TOPIEFAME odpala turniej dziesięciu zawodników. Erko Jun i Scarface wchodzą do gry→
Start/Aktualności/UFC

Piwowarczyk zrezygnował z walki o pas KSW. Postawił na UFC i dostał kontrakt

Damian Piwowarczyk wybrał Dana White’s Contender Series zamiast walki o pas KSW. Pokonał Emilio Quissuę i zdobył kontrakt z UFC, ale przyznaje, że przed występem wiele ryzykował.

UFC•Autor: Lewy Sierpowy•Publikacja: •Aktualizacja: •3 min czytania
UFCPiwowarczyk zrezygnował z walki o pas KSW. Postawił na UFC i dostał kontrakt
TRYB CZYTANIA

Damian Piwowarczyk odrzucił możliwość walki o pas KSW, by zawalczyć o kontrakt z UFC. Ryzyko się opłaciło. Polak pokonał Emilio Quissuę w Dana White’s Contender Series i dostał miejsce w organizacji.

O tym, ile kosztowała go ta decyzja, opowiedział po walce w programie Oktagon Live na Kanale Sportowym. Jak przyznał, rezygnował nie tylko z mistrzowskiej szansy w KSW, ale też z korzystnej dla siebie sytuacji finansowej.

Droga do kontraktu nie wyglądała jednak na łatwą. Quissua od początku naciskał na Piwowarczyka i w pewnym momencie zdołał nim zachwiać.

Co wiemy na ten moment

Polak przetrwał napór rywala. Pod koniec pierwszej rundy trafił prawym prostym i posłał Quissuę na deski.

Piwowarczyk ruszył za nim do parteru i dołożył kolejne ciosy. Herb Dean przerwał pojedynek na 4:55 pierwszej rundy. Wynik to zwycięstwo Polaka przez TKO.

Sama wygrana nie kończyła jeszcze nerwów. W Contender Series zawodnik czeka na decyzję o kontrakcie, a Piwowarczyk liczył właśnie na nią, nie tylko na zwycięstwo w pojedynku.

Po występie sprawdzał reakcje w mediach społecznościowych. Zobaczył także nieprzychylne opinie, między innymi dotyczące ciosów, które przyjął w walce.

To podsyciło jego wątpliwości przed ogłoszeniem decyzji. Piwowarczyk mówił, że szczególnie trudna byłaby sytuacja, w której wygrałby pojedynek, lecz nie otrzymał kontraktu.

Stawka była dla niego większa niż jeden występ. Według jego relacji przygotowania do walki trwały prawie cztery miesiące.

Co to oznacza dalej

W tym czasie zrezygnował z pojedynku o pas KSW. Piwowarczyk określił też swoją wcześniejszą sytuację finansową jako bardzo dobrą, nie podając szczegółów oferty.

Połączenie tych dwóch spraw tłumaczy, dlaczego oczekiwanie na werdykt w sprawie UFC było dla niego tak ważne. Porażka oznaczałaby utratę szansy na kontrakt po rezygnacji z planu w KSW.

Ostatecznie dostał to, po co przyjechał na Dana White’s Contender Series. Zwycięstwo nad Quissuą otworzyło mu drogę do UFC.

Teraz Piwowarczyk czeka na ogłoszenie daty debiutu. Chciałby wrócić do klatki możliwie szybko i wskazuje początek 2027 roku jako pożądany termin.

Na razie nie ma jednak podanej daty ani rywala. Pewne jest to, że wybór między walką o pas KSW a próbą dostania się do UFC ma już za sobą. Kontrakt zdobył w klatce.

Najnowsze wiadomości →Zobacz YouTube ↗
ZOBACZ RÓWNIEŻ

Więcej na ten temat