Mateusz Gamrot nie zamierza odpuszczać. Po ostatnich porażkach napisał w mediach społecznościowych, że wraca do treningowego rytmu i chce poprawić to, czego wcześniej zabrakło.
Dla kibiców UFC to sygnał, że Polak myśli o dalszej rywalizacji. Nie jest to jednak zapowiedź konkretnej walki. Nie wiadomo, kiedy Gamrot ponownie wejdzie do oktagonu.
Co dokładnie się wydarzyło
Ostatnio „Gamer” wystąpił na zawodach ADCC w Krakowie. Odpadł w pierwszej rundzie po porażce z Elijahem Dorseyem przez duszenie zza pleców.
W MMA nie walczył od sierpnia. Podczas gali UFC Fight Night w Las Vegas przegrał w pierwszej rundzie przez poddanie z Quillanem Salkilldem. Była to walka wieczoru.
We wpisie Gamrot podkreślił, że nadal lubi trenować i rywalizować, niezależnie od krytycznych opinii. Dał też do zrozumienia, że chce dalej się rozwijać.
Dlaczego ten temat ma znaczenie
Ostatnie występy przyniosły mu mieszane rezultaty. Polak pokonał Ludovita Kleina i Estebana Ribovicsa, ale przegrał z Charlesem Oliveirą oraz Salkilldem.
Powrót do regularnych treningów to na razie jedyny konkretny plan, o którym Gamrot poinformował. Jego wpis pokazuje nastawienie zawodnika, nie wyznacza terminu powrotu do UFC.
Czy zobaczymy go w oktagonie jeszcze w tym roku? Na razie nie ma potwierdzenia. Kibice muszą poczekać na informacje o kolejnej walce.




