Start/Aktualności/FREAKI

Pasternak i Tyburski w turnieju FAME 33. W stawce robi się ciasno

Michał Pasternak i Paweł Tyburski dołączają do GRAND FREAKS TOURNAMENT na FAME 33. Wśród ogłoszonych uczestników są już zawodnicy, których łączy historia bezpośrednich walk.

FAME•Autor: Lewy Sierpowy•Publikacja: •Aktualizacja: •3 min czytania
Kamil Pasternak i Paweł Tyburski na oficjalnej grafice FAME 33
Grafika: FAME MMA
TRYB CZYTANIA

Michał „Wampir” Pasternak i Paweł „Tybori” Tyburski wchodzą do GRAND FREAKS TOURNAMENT na FAME 33. Jak podaje Strefa MMA, organizacja ogłosiła ich udział w mediach społecznościowych. To sportowe wzmocnienie stawki, a zarazem szansa na powrót do znajomej rywalizacji. Tyburski już raz przegrał z Pasternakiem.

Turniej zaplanowano na 17 października w ATM Studio w Warszawie. Dwa nowe nazwiska zwiększają liczbę ujawnionych uczestników do sześciu. Kibice dostali więc kolejny konkret dotyczący obsady FAME 33.

Co wiemy na ten moment

Wcześniej FAME przedstawiło Alberto Simao, Dawida „Crazy” Załęckiego, Erko Juna i Sebastiana „Scarface” Skiermańskiego. Pasternak oraz Tyburski dołączają do tej czwórki, ale samo ogłoszenie uczestników nie przesądza jeszcze o zestawieniach.

Najmocniejszym argumentem za Pasternakiem jest jego dotychczasowa skuteczność w K-1. „Wampir” pozostaje w tej formule niepokonany. To daje podstawy, by widzieć w nim jednego z groźniejszych zawodników turniejowej stawki.

Na freakowej scenie Pasternak pokonywał już między innymi Don Diego, Piotra Szeligę, Tyburskiego i Załęckiego. Jego pozycja nie opiera się więc wyłącznie na rozpoznawalności. Ma zwycięstwa nad rywalami dobrze znanymi kibicom tej sceny.

Co to oznacza dalej

Przy ogłoszeniu Tyburskiego FAME zwróciło uwagę przede wszystkim na jego rozwój. W ocenie organizacji „Tybori” należy do zawodników, którzy zrobili największy postęp we freak fightach. To promocyjna ocena, ale też jasny sygnał, na czym FAME buduje zainteresowanie jego udziałem.

Ewentualne ponowne starcie Tyburskiego z Pasternakiem miałoby zatem prosty sportowy punkt zaczepienia. Byłaby to okazja, by sprawdzić postęp „Tyboriego” na tle rywala, który wcześniej okazał się lepszy. Na ten moment nie jest to jednak potwierdzona walka.

Podobny wątek dotyczy Załęckiego, który również ma za sobą porażkę z „Wampirem”. Obecność Pasternaka otwiera więc więcej niż jeden możliwy rewanż. O tym, czy do któregoś dojdzie, zdecyduje dopiero układ turniejowej rywalizacji.

Najnowsze wiadomości →Zobacz YouTube ↗
ZOBACZ RÓWNIEŻ

Więcej na ten temat